Otwierasz specjalny pojemniczek na kapsułkę, wkładasz porcję swego ulubionego napoju, naciskasz jeden przycisk, chwilę czekasz i gotowe! Cieszysz się smakiem pysznej, świeżej kawy. Nie musisz mielić ziaren kawowca, samodzielnie spieniać mleka ani też martwić się, że kolejne porcje latte nie układają się w ładne pasma. Jak udało się stworzyć tak niewielkie kapsułki, które tak znacząco ułatwiają życie miłośnikom małej czarnej?
Budowa kapsułki
Wyjaśnię to na przykładzie kapsułki Nescafe, z którą niejednokrotnie miałam już do czynienia. W środku znajduje się mielona kawa, która została zabezpieczone specjalną membraną tuż po jej zmieleniu, dzięki czemu zachowuje swój niepowtarzalny aromat i smak. Po włożeniu kapsułki do środka ekspresu specjalna igła przebija membranę, przez którą wtłoczona jest gorąca woda pod wysokim ciśnieniem. Kolejnym etapem jest wypuszczenie odpowiedniego ciśnienia przebijającego w całości osłonkę. Pozwala to na zaparzenie kawy, która spokojnie przelewa się do kubka lub filiżanki. Warto podkreślić fakt, iż w zależności od rodzaju kawy, do wnętrza kapsułki wtłoczone jest różne ciśnienie: mocniejsze do espresso i macchiato, lżejsze do cappucino i latte. Skąd to wynika? Otóż wspomniane kapsułki zawierają sproszkowane mleko, które pod wpływem zbyt wysokiego ciśnienia się nie rozpuści, a jedynie zbryluje.
Tutaj jest dokładnie pokazane, jak działa ekspres:
https://youtu.be/wb_MkOngIfE
Uwaga na podróbki kapsułek!

